Biznes

Jak z bankruta stać się milionerem – recenzja

Niesamowita finansowa historia. Autor otarł się o bankructwo – po czym w ciągu siedmiu lat stał się milionerem. Najbardziej fascynujące jest to, że przypadek ten miał miejsce w Polsce, a bohater główny – poprzez opracowanie programu oddłużania – pomaga innym ludziom stanąć na nogi w finansowym świecie.

Z ogromną przyjemnością czytałam „Jak z bankruta stać się milionerem”. Jestem świadoma, że ta publikacja jest ludziom bardzo potrzebna – wystarczy zerknąć na fora związane z finansami, ogłoszenia z zapytaniem o pożyczki prywatne, raporty mówiące (oczywiście generalizujące), że Polacy żyją na kredyt, są ofiarami pułapek kredytowych, a w rodzinach bardzo cenne są – na przykład –babcie, które z miłości do wnuków biorą na siebie tego typu zobowiązania bankowe. Problem spłaty kredytów wydaje się być faktem niezaprzeczalnym – i to na ogromną skalę, co potwierdza się wyostrzeniem procedur i dość wnikliwym badaniem zdolności kredytowej przez instytucje finansowe.

Okazuje się, że człowiek zadłużony już nie jest atrakcyjny dla banku, nikt się do niego nie uśmiecha, ma na garbie windykatora i masę upierdliwych telefonów, wypowiedzenia umów i wezwania do natychmiastowej spłaty kredytów – po prostu: w razie jakiegokolwiek życiowego niewypału zostaje kompletnie sam ze swoim problemem. Dlatego też ta książka niech będzie swoistą biblią dla dłużników.

Muszę dodać, że nie zgadzam się w jednym punkcie z autorem: w kwestii rezygnacji z ubezpieczenia kredytów, które to podrażają koszt miesięcznej raty. W rzeczy samej: kiedy wszystko dzieje się tak jak się dziać powinno, to ubezpieczenie wydaje się być fanaberią. Bywają sytuacje takie jak chociażby utrata pracy, a wtedy ubezpieczenie jest ratunkiem. Zasada jest prosta: chociażby nie wiem jaka była kolejka w banku, to należy dokładnie przeczytać OWU (Ogólne Warunki Ubezpieczenia). Przeczytać! Nie słuchać tego, co mówi panienka z okienka, nie wierzyć na piękne oczy! Na dodatek OWU zachować. Najlepiej jest OWU porównać, ponieważ banki – oferując mniej więcej zbliżone warunki kredytowania, mają umowy z różnymi firmami ubezpieczeniowymi, których zapisy mogą Ci zapewnić w razie problemów niebo lub piekło.

Jak z bankruta stać się milionerem – dr Wojciech Chmielewski

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *